27. Maja Komorowska - opinia na temat moralności państwa

 "17 września Sejm RP przegłosował nowelizację ustawy o cudzoziemcach, która legalizuje wywożenie uchodźców na granicę i pozwala na niewszczynanie procedury azylowej. Według ekspertów prawnych to naruszenie Konwencji Genewskiej. I art. 56 Konstytucji RP. Poprawki opozycji zostały odrzucone. Między innymi stąd płynie moje — i pewnie nie tylko moje — przytłaczające poczucie bezsilności, jakiego do tej pory nie znałam. Nie rozumiem, nie mieści się w moim pojęciu człowieczeństwa, państwowości, już nie mówiąc chrześcijaństwa — pozostawianie ludzi szukających pomocy na łasce, a raczej nie-łasce losu. Nawet jeńcom wojennym przysługuje ochrona".

Maja Komorowska przypomina, że i Polacy byli migrantami. Uciekali z kraju romantycy i pozytywiści; ludzie, których życie było zagrożone podczas II wojny światowej czy stanu wojennego. "To, co się dzieje, odbiera wiarę w rolę państwa, w bezpieczeństwo i jest okropnym zwieńczeniem całych ostatnich lat. Żadna szkoła cnót i propagowania myśli JP nie pomoże, jeśli przykład jest taki" — pisze aktorka.

"Wiem, wiem — słyszę zewsząd, że nie ma wyjścia, że to polityczna rozgrywka, że Europa też... Że nie rozumiem... itd. To mi jednak nie wystarcza i niczego nie tłumaczy. Jest człowiek. Ucieka przed czymś, czego się boi. Jest głodny. Zmarznięty. Niewyspany. Chory. I nie znajduję ani jednego powodu, żeby Mu nie pomóc — dać jeść, schronienie, możliwość umycia się i wtedy dopiero zająć się formalnościami. To nie jest przecież równoznaczne z dawaniem azylu wszystkim bez sprawdzenia, kim są. Kraj, w którym tego nie ma, kraj, w którym wielu jego mieszkańców popiera taką rzekomą OCHRONĘ granic, jest krajem bankructwa moralnego"

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

19. Janów, lasy, prestiż na arenie międzynarodowej itd. teraz Instytut Adama Mickiewicza.

16. Wolne media